Przeszczepianie drzew owocowych – przystawka

Autor: | Opublikowane w Sad Brak komentarzy | Tagi:

Do głównych podstaw racjonalnej hodowli drzew owocowych należy odpowiedni dobór gatunków i odmian, dostosowanych do warunków gleby i klimatu danej miejscowości. Zwracać się przy tym powinno uwagę na możliwe ujednostajnienie hodowli (jeśli chodzi o osiągnięcie poważniejszych dochodów z sadu) przez użycie tylko 1-2 gatunków, najlepiej się w danej okolicy udających i jak najmniejszej ilości odmian, lecz o dużej wartości handlowej.

Większość naszych sadów, szczególnie starszych, odznacza się wielką rozmaitością gatunków i odmian drzew owocowych, częstokroć takich, które albo rodzą mało albo też wydają owoce nie przedstawiające żadnej wartości spożywczej. Należy więc w sadach takich dążyć w miarę możności do ujednostajnienia odmian przez przeszczepianie tych drzew, które pod względem owocowania mają bardzo małą wartość – które jednak pod względem fizycznym są zupełnie zdrowe i odznaczają się normalnym wzrostem. Drzew chorych lub bardzo słabo rosnących przeszczepiać się nie opłaci.

W młodszym wieku, mniej więcej do lat dziesięciu, mogą być przeszczepiane wszystkie gatunki drzew owocowych, zarówno ziarnkowych jak i pestkowych. W starszym wieku, przeszczepiać można tylko drzewa ziarnkowe, a więc jabłonie i grusze, drzewa pestkowe już tego nie znoszą lub tylko z wielką trudnością.

Zrazy do przeszczepiania powinny być brane tylko z drzew takich odmian, które w danym sadzie najzdrowiej rosną, możliwie stale i dobrze owocują i których owoce – obok dobrego smaku i pięknego wyglądu – nie cierpią od grzyba, dobrze zimują i nadają się do transportu. Jeśli takimi odmianami (najlepiej tylko 2-3-ma) przeszczepimy drzewa źle owocujące, to możemy być pewni, że trud nasz i włożone koszta wydadzą jak najlepsze rezultaty.

Zrazy zbiera się z drzew matecznych w ciągu późnej jesieni, tj. od połowy listopada do końca grudnia, przy tym winny być brane tylko silne, zdrowe, jednoroczne gałązki. Zebrane zrazy wiąże się łozą lub drutem w pęczki po 50-100 sztuk i po zaznaczeniu każdej odmiany tabliczką (najpraktyczniej na kawałkach drewienek dość grubych, około 2 cm szerokich, ponacinać nożem głębokie cyfry rzymskie i w notatniku przy nazwie odpowiedniej odmiany zapisać) dołuje się w piasku w chłodnej piwnicy lub w wykopanym na ten cel dole. W jednym i drugim wypadku należy je dostatecznie zabezpieczyć przed myszami, przez zsypanie minią lub danie znacznej ilości pszenicy zatrutej.

Pora, w której wykonuje się szczepienie trwa od początków marca do połowy maja, czyli w ciągu dwóch i pół miesięcy. Sposobów szczepienia jest bardzo wiele.

Przystawką nazywamy szczepienie, przy którym podkładka po ucięciu jej czubka zostaje z jednego lub więcej boków, stosownie do jej grubości, na końcu nacięta przez zdjęcie paska kory z pewną małą ilością drzewa, długości około 3-4 cm, równolegle do osi. Nacięcie to powinno się robić ostrym nożem od dołu do góry. Zraz nacinamy skośnie, zaczynając od góry do dołu pamiętając przy tym, aby u każdego zraza znajdowało się oczko po przeciwnej stronie nacięcia. Jeśli zraz jest dość gruby, to dobrze jest zrobić wcięcie w górnej części do połowy jego grubości, a zbyteczne drzewo gładko do równej płaszczyzny wyciąć. Nacięcie na zrazie powinno być ściśle tak długie, jak długie jest nacięcie zrobione na podkładce. Zraz winien choćby jedną krawędzią rany dokładnie schodzić się z raną podkładki. Sposobem tym można przeszczepiać drzewa ziarnkowe w tym czasie, kiedy soki ich jeszcze nie krążą, a więc w ciągu marca i początkach kwietnia.