Przerzedzanie koron drzew owocowych

Autor: | Opublikowane w Sad Brak komentarzy | Tagi:

Zanim przejdziemy do omawiania samej czynności, w słowach paru zaznaczyć wypada, co nazywamy koroną u drzewa i jakich kształtów ta korona bywa. Koroną nazywamy całą formację konarów, gałęzi i gałązek, utworzoną przez rozgałęzienie się na pewnej wysokości pnia, zależnie od tego, czy drzewo jest karłowe, nisko lub wysokopienne. U drzew hodowanych i pielęgnowanych normalnie i fachowo od samego posadzenia, a także u drzew owocowych dzikich, swobodnie rosnących, wyróżniamy dwie wybitne formy koron: stożkową i kulistą. Korona stożkowa jaką posiadają grusze i czereśnie, bardzo rzadko niektóre odmiany jabłoni, przedstawia się jako mniej lub więcej regularny stożek złożony z przedłużenia prostego pnia w kierunku pionowym oraz z formacji bocznych gałęzi ułożonych piętrami w odległościach rocznego przyrostu pędu szczytowego. Druga forma kulista, właściwa jabłoniom, śliwom i wiśniom, tworzy się przez rozgałęzianie się pnia na kilka silniejszych, pod pewnym kątem rozchodzących się konarów, które znów swoją drogą rozgałęziają się dalej w sposób nieregularny. Ta odrębność kształtów koron nie jest czymś sztucznym, lecz stanowi właściwą cechę poszczególnych gatunków i musi być w takim lub innym stopniu uwzględnianą przez hodowcę. U drzew zaniedbanych lub źle pielęgnowanych rzeczywista forma koron może w zupełności się zatracić i nieraz drzewa takie w starym sadzie posiadają kształty nadzwyczaj dziwaczne i zdeformowane. Jakikolwiek jednak kształt miałyby korony drzew, które mamy przecinać, dążeniem naszym winno być, aby możliwie uprzystępnić nie tylko dla całego drzewa ale i dla poszczególnych gałęzi, dostęp światła i powietrza, które to czynniki są niezbędnie dla normalnego rozwoju drzewa i owoców.

Najlepszą porą do przecinania koron jest luty i marzec. Potrzebne są do tej czynności następujące narzędzia:  dobre piłki, jedna ręczna, silna, z pałączkiem i ostrzem, którego płaszczyznę dowolnie można wykręcać, druga ręczna, w kształcie noża, tak zwany lisi ogon, do wycinania gałęzi w miejscach ciaśniejszych, gdzie piłki z pałąkiem użyć nie można, wreszcie trzecia, do obsadzania na tyczce celem użycia tam, gdzie nawet z drabiny dostać nie można, dobry nóż krzywy do wycinania gałązek drobnych i wygładzania ran, nożyce (sekator) i wreszcie dobra lekka drabina, która by mogła być opieraną o pień drzewa, a także ustawianą na własnych podporach. Jako typ takiej drabiny można polecić drabinę o jednym drągu z lekkiego aluminium, w którym są umieszczone co 30 cm. szczeble, brzegami zmocowane podwójnie skręconym drutem, o podstawie biegunowo ruchomej i o dwóch ruchomych, dowolnie rozstawianych drążkach, które służą jako podpory. Drabina ta, nawet dość długa, jest łatwa do zrobienia i ogromnie praktyczną w użyciu.

Do czynności prześwietlania koron winni być użyci ludzie sprytni i pojętni, którzy by prędko mogli się wprawić w samą technikę wycinania gałęzi, gdyż wtedy pod kierunkiem ogrodnika, czy też kogoś rozumiejącego się na rzeczy, praca ta pójdzie składnie i szybko i może być wykonywaną od razu przez kilku ludzi zaopatrzonych w piłki. W ogóle przy przecinaniu koron, szczególniej u drzew starszych, musi być zajętych przynajmniej dwóch ludzi, jeden powinien z ziemi wskazywać tyczką gałęzie, które należy usunąć, a drugi je wycinać, gdyż lepiej się widzi z daleka co należy wyrzucić, a co pozostawić.

 Przystępując do samej czynności należy przede wszystkim wyciąć wszystkie gałęzie suche lub tak połamane, że już by nie mogły dalej się rozwijać. Gałęzie suche, czy żywe, ucinać należy przy podstawie, tj. w tym punkcie, gdzie gałąź lub gałązka wychodzi z konara, czy z drugiej grubszej gałęzi. Punkty ten odznacza się jakby nabrzękłym zgrubieniem, zwanym przez ogrodników obrączką. Ciąć trzeba tuż nad samym zgrubieniem, prostopadle do osi obejmowanej gałęzi, nie uszkadzając  samego zgrubienia. W ten sposób otrzymamy ranę okrągłą, a więc najmniejszą, która po wygładzeniu jej następnie nożem, bardzo szybko się goi i zarasta. Gdybyśmy dokonali cięcia na parę centymetrów powyżej zgrubienia, to powstały stąd sęk zasechłby do samej podstawy, a następnie, zależnie od jego długości i grubości, pod wpływem atmosfery i drobnoustrojów, zacząłby próchnieć i wprowadzać próchnienie do zdrowej części drzewa. To samo nastąpiłoby po odcięciu gałęzi poniżej obrączki, gdyż wtedy rana byłaby znacznie większa i ze względów anatomicznej budowy drzewa trudniej by się goiła.

 Aby grubsze konary i gałęzie, które posiadają znaczny ciężar zabezpieczyć od oddarcia się, podpiłować je należy najpierw od dołu i a następnie dopiero piłować od góry. Przy gałązkach cieńszych i cienkich ostrożność ta jest zbyteczna. Odcięte gałęzie należy wyciągać bardzo ostrożnie, aby nie łamać gałęzi i pączków kwiatowych, cienkie i lżejsze najlepiej wyrzucać w kierunku promienia za koronę drzewa. Rany po odjętych gałęziach, szczególnie większe, zasmarować maścią ogrodniczą (obecnie o nią jest bardzo trudno), ewentualnie gliną zmieszaną z krowieńcem.

Po usunięciu gałęzi suchych i połamanych, rozpatrzeć trzeba dokładnie całą koronę i obmyśleć, które gałęzie, ewentualnie konary, należałoby wyciąć. Należy tu kierować się zasadą, aby korona nie była zbyt gęsta, a każda gałąź miała dla siebie dostateczną ilość miejsca, to znaczy żeby wszystkie gałęzie wychodzące z pnia rozchodziły się promienisto w równomiernej odległości i nie schodziły się z sobą bezpośrednio ani krzyżowały, lecz przeciwnie pozostawały zupełnie luźne i możliwie odosobnione.

U drzew o koronach stożkowatych zgęszczenie będzie głównie w piętrach, tj. w gałęziach wychodzących w odległości co 40-60 cm z głównego pnia. W każdym takim piętrze powinno być 6 gałęzi równomiernie rozłożonych, gdy ich będzie 6 lub 7, to jedna albo dwie będą się znajdowały bardzo blisko sąsiednich i te, które mają najmniej dla siebie miejsca, trzeba usunąć.

Drzewa kuliste nie posiadają takiego porządku wzrostu gałęzi jak poprzednie, a mając w ogóle korony nieregularne, bywają bardziej zgęszczone i dostęp światła i powietrza do nich jest trudniejszy. Wycinać trzeba wszystkie gałęzie, które się wzajemnie krzyżują, usuwając naturalnie te, które najmniej przestrzeni zajmują i przez usunięcie których nie tworzy się zbyt wielka próżnia w koronie. Usuwa się również wszystkie gałęzie wyrosłe na grubszych konarach i gałęziach z prostych, silnych pędów, zwanych pospolicie wilkami, a także i same wilki, które rosnąc bardzo silnie prosto do góry, zgęszczają nieraz w ogromnym stopniu koronę a jednocześnie powstrzymują normalny rozwój gałęzi, z której wyrastają. Gałęzie zwieszające się zbytnio nad ziemią i przeszkadzające komunikacji przy uprawie gleby, także lepiej usunąć, tym bardziej, że owoce na nich zwykle są bardzo uprzystępnione dla dwunożnych szkodników. Błędne natomiast jest wycinanie gałęzi na pniu i konarach od dołu, jeśli one nie przeszkadzają, gdyż w ten sposób wyprowadzamy koronę nadmiernie do góry, co jest niekorzystne dla owocowania drzewa. Owoce są wtedy więcej wystawione na zimna wiosenne i jesienne wiatry, a przy tym zbiór ich jest bardzo utrudniony.

Po przecięciu należy dokładnie całą koronę drzewa obejrzeć, czy jeszcze w którym miejscu jakiejś gałązki nie trzeba wyciąć. W ogóle winno się dbać o to, aby korona była symetryczna, nie za gęsta, gdyż wtedy daje owoców wprawdzie dużo, lecz drobne i nie dorodne, ale także uważać musimy, by nie była za rzadka.

Jeśli prześwietlamy korony u drzew starszych, które przez dłuższy czas nie były przecinane, to nie należy naraz dużo gałęzi usuwać a lepiej czynność tę rozłożyć na 2-3 lata, a to celem uniknięcia następstw zbyt silnego wyprowadzenia z równowagi życia drzew, co może się objawić zaraz w ciągu pierwszego roku wypuszczeniem na gałęziach ogromnej ilości pędów rocznych, czyli pijawek. W pierwszym roku należy się ograniczyć do wypiłowania gałęzi suchych i tych, które najbardziej przeszkadzają, w drugim i ewentualnie trzecim roku usunąć znów część gałęzi zbytecznych. Po należytym przeczyszczeniu trzeba jednakowoż robić już stale przegląd coroczny, gdyż tylko wtedy przy małej pracy można stale utrzymać korony drzew w porządku.

Kończąc opis tych czynności zaznaczyć należy, że drzewa pestkowe, zarówno wiśnie, czereśnie i śliwy, nie znoszą silniejszego wycinania gałęzi, to też u drzew tych trzeba się ograniczać tylko do wyrzucenia gałęzi suchych i tych, które niezbędnie muszą być usunięte.