Pielęgnacja kory

Autor: | Opublikowane w Sad Brak komentarzy | Tagi:

Skrobanie i czyszczenie kory na pniach i konarach

U większości rodzajów drzew wierzchnie warstwy kory w miarę grubienia i rozrastania się pnia i grubszych konarów, zaczynają pękać i wreszcie łuszczyć się w mniejszym lub większym stopniu. Z drzew owocowych, pękaniem i łuszczeniem się kory, odznaczają się tylko jabłonie, grusze i w małym stopniu starsze śliwy; natomiast nie posiadają tej cechy czereśnie i wiśnie, albo tylko wyjątkowo egzemplarze bardzo stare i rosnące w niesprzyjających warunkach.

Łuszcząca się kora krępuje w znacznym stopniu normalny rozwój (na grubość) pnia, przez fizyczne ściskanie oraz utrudnienie dostępu powietrza, stanowiąc zarazem bardzo podatne podłoże dla rozwoju wszelkiego rodzaju szkodników ze świata roślinnego, jak glonów, grzybów, porostów i mchów. Mają tam również doskonałe schronienie liczne rzesze szkodliwych owadów, które przepędzają w nim zimę, bądź też zapoczwarczają się lub składają jajeczka. To też tak pień, jak grubsze korony i gałęzie drzew owocowych powinny być czysto utrzymywane od samej młodości przez staranne coroczne skrobanie i oczyszczanie szczotkami.

Ponieważ drzewa młode do pewnego wieku (śliwy, wiśnie i czereśnie nawet do dość późnego wieku), zależnie od warunków miejscowych, posiadają korę gładką, więc czyszczenie ich w pierwszych latach może być dokonywane przez proste wycieranie szorstką szmatą. W miarę wzrostu drzew kora staje się coraz bardziej chropowata i pokrywana przez porosty lub owady z rodzaju tarczówek lub mszyc, wtedy należy używać do czyszczenia specjalnych szczotek metalowych poczynając od względnie miękkich, a kończąc na bardzo ostrych i twardych.

Gdy wreszcie kora coraz więcej zaczyna się łuszczyć i nawet najbardziej ostre szczotki nie są już w stanie jej oskrobać, w takim razie musimy użyć jakiegoś innego narzędzia, nie zbyt jednak ostrego, którym można by drzewo oczyścić nie raniąc głębszych warstw żywej kory. Są w tym celu specjalne skrobaczki o trzech krawędziach ostrza służącego do skrobania, z których każda jest inna. Skrobaczki i szczotki można dostać w każdym lepszym składzie narzędzi ogrodniczych. Jeśli ktoś posiada większy sad, a ma w pobliżu dobrego kowala lub ślusarza, ten dobrze zrobi jeśli kupi jedną skrobaczkę na wzór i każe zrobić kilka takich samych u siebie na miejscu.

Obecnie, kiedy o wszelkie najprymitywniejsze narzędzia jest bardzo trudno, można także z bardzo dobrym skutkiem używać w takich razach do czyszczenia drzew zwykłych, starych, żelaznych motyczek.

Najlepszą porą do czyszczenia będzie późna jesień, lub zima i wczesna wiosna, gdy jeszcze śnieg leży, by zeskrobane owady, czy to doskonałe czy w stadium poczwarek lub jajek, mogły być zniszczone przez ptactwo, ewentualnie przez mrozy.

Bielenie pni i konarów drzew owocowych wapnem

Po starannym oczyszczeniu pnia i grubszych gałęzi drzew owocowych, należy je pobielić płynem wapiennym z dodatkiem gliny i sinego kamienia w stosunku: 25% wapna, 10% gliny i 5% sinego kamienia. Dodatek gliny do wapna ułatwia wiązanie się płynu z korą, a siny kamień (siarczan miedzi) zabija zarodniki grzybów pasożytniczych jakie się na korze znajdują, a później bywają przez owady na owoce i liście przenoszone. Płyn winien być dość gęsty, ale nie za gęsty, by można było jakimś dużym pędzlem łatwo bielić.

Bielenie drzew owocowych ma na celu przyspieszenie i ułatwienie kruszenia się kory, co wpływa dodatnio na grubienie i rozrastanie się pnia; niszczenie ukrytych na korze i pod nią owadów oraz porostów i mchów; wreszcie ochronę przeciw przemarzaniu, przez nadanie pniom jasnego koloru, wskutek czego zmniejsza się nagrzewanie kory promieniami słonecznymi. Jest to szczególnie ważne w ciągu lutego i marca, kiedy nieraz różnica między temperaturą słonecznego południa a mroźnej nocy wynosi kilkadziesiąt stopni.

Drzewa młode o gładkiej jeszcze korze, a także starsze drzewa czereśni, wiśni i młodszych śliw, nie koniecznie trzeba bielić.