Owoc

Autor: | Opublikowane w O liściach i owocach Brak komentarzy | Tagi:

Czynią to mianowicie za pośrednictwem wiatru; wiatr wstrząsa pręciki i wysypuje pyłek, który unosi się w powietrzu. Przypadkowo opada on na słupki kwiatowe i przedostaje się do nie rozwiniętego nasienia, sprowadzając rozwój zarodka. Pyłku tego bywa tak dużo, że podczas plonowania czyli kwitnięcia zboża nad polem unoszą się całe jego tumany. Dlatego też mówią rolnicy, że dla plonującego zboża najlepszą jest wietrzna i sucha pogoda. Wiatr jest potrzebny do roznoszenia pyłku; musi być też sucho, albowiem zmoczony od deszczu pyłek nie mógłby się unosić w powietrzu. W dodatku deszcz spłukiwałby go z kwiatów na ziemię.

Tak też bywa. Wczesną wiosną, osobliwie w kwietniu, po każdym większym deszczu woda w kałużach pokrywa się cienkim kożuszkiem żółtym. Jest to właśnie warstwa pyłku kwiatowego, strąconego przez deszcz z powietrza. W tym czasie kwitnie większość pospolitych drzew naszych: wierzb, topoli, olch, grabów i innych. Pyłek wszystkich tych roślin przenosi się z pomocą wiatru. Bardzo wiele tego pyłku unosi się w powietrzu; gdy więc wypadnie deszcz, to woda spłukuje go z powietrza. Z deszczem pyłek opada wtedy na ziemię i zbiera się wraz z wodą w kałużach, dając to, co niesłusznie nazywają deszczem siarczanym.

Poznaliśmy już znaczenie najgłówniejszych, czyli istotnych części kwiata – pręcików i słupka. Lecz oprócz tych części istotnych kwiat posiada jeszcze inne części, zewnętrzne, stanowiące jego barwną koronę i kielich.

Do czegóż służy korona? Pięknie zabarwione, jaskrawe korony potrzebne są roślinie do tego, aby zwabiać pszczoły, motyle i inne owady. Latając nad polem czy łąką, owady już z daleka dostrzec mogą jaskrawe korony kwiatów, od razu też wiedzą, dokąd lot swój skierować i gdzie słodycz znaleźć można. A szukając słodkiego soku, mimo woli przenoszą pyłek i przyczyniają się do wydania owocu.

Niektóre rośliny mają kwiaty tak drobne, że nie zwracają one na siebie uwagi owadów. Takie kwiaty zazwyczaj zebrane są w większe główki, które wyglądają już bardzo jaskrawo i okazale. Czerwone główki koniczyny lub niebieskie bławatki składają się właśnie z wielu drobnych kwiatków. Duże tarcze słoneczników też przedstawiają zbiór wielu pojedynczych, drobnych kwiatków. Gdyby wszystkie te kwiaty rozsypać osobno, wówczas trudno było by je dostrzec: zebrane zaś w jedną wielką tarczę, są tak widoczne, że z daleka już jaśnieją i świecą. Gdyby rozsypane były pojedynczo, pszczoły i motyle mniej by je odwiedzały, pyłek z trudnością przedostawałby się z pręcików na słupki i wiele kwiatów marnowałoby się, nie dając owocu i nasion.

Takie rośliny, jak koniczyna, słonecznik i wiele innych dowodzą nam, jak silną jest gromada i z jaką łatwością może robić takie rzeczy, jakim siły rozproszone nigdy nie mogłyby podołać. My, ludzie, wiemy o tern i staramy się wszelkimi żyć i działać wspólnie. To samo spotkać można na każdym kroku w całej przyrodzie: drobne kwiaty łączą się w gromady, aby dokonać tego czego pojedynczo nigdy nie mogłaby spełnić.

Otaczająca nas zewsząd przyroda jest nie tylko piękna, lecz i pouczająca. Winniśmy ją badać i poznawać, w ten sposób niejedną wskazówkę zdobyć możemy, jak walczyć należy z wrogami, oraz jak siebie i przyjaciół od niebezpieczeństwa chronić.