O pniu i łodydze cz. 5

Autor: | Opublikowane w O łodydze 1 Comment | Tagi: uprawa kapusty, uprawa konopi, uprawa kopru, uprawa lawendy w domu, zboże z afryki

Gdy przeciąć kawał łyka z jednej strony, to soki wędrować mogą inną stroną, a świeża rana wkrótce sama się zagoi, czyli zalepi. Natomiast, jeżeli przetniemy łyko wokoło całego pnia, wówczas krążenie soków musi się ze wszystkich stron przerwać, sprowadzając uschnięcie czyli śmierć drzewa.

Niektórzy myślą, że kora nie ma wielkiego znaczenia dla drzewa i że najważniejszą częścią pnia jest tylko drewno. Jest to wielka omyłka. Jeśli chcemy dbać o drzewa, winniśmy zawsze pilnować całości ich kory, szczególniej zaś łyka.

Masa drewna jest niezbędna dla utrzymania tak znacznego ciężaru, jaki przedstawia korona wielkiego drzewa. Jednak bywają stare drzewa, na przykład wierzby, topole, n których cały środek pnia spróchniał, przedstawiając pustą dziuplę. Z takim pustym pniem drzewa żyją nieraz całe dziesiątki lat. Jużeśmy mówili o tern, że przez rurki drewna woda z pożywieniem mineralnym przechodzi od korzeni do najcieńszych gałązek i liści; otóż w pniach spróchniałych zwykle część drewna pozostaje i potrzebna ilość soków z ziemi zawsze tamtędy przedostanie się do liści. Jednak drzewo z dziuplą nie posiada już wielkiej mocy, a silny wicher może je daleko łatwiej złamać i obalić.

Zobaczmy teraz, w jaki sposób pnie się rozrastają. Wiadomo, że drzewa żyją nieraz bardzo długo, bo całe setki lat, i że pnie ich dochodzą wówczas takiej grubości, iż kilku ludzi objąć ich nie może. Wiemy też, że na ściętym pniu łatwo oznaczyć wiek drzewa, albowiem tylko ilość pierścieni rocznych porachować należy. Dlaczego?

Comments
  1. Posted by Reklama