Cykl wpisów o Sycylii część 1

sycylia-cz-1Na przeciwległym boku placu pod powierzchnią ulicy kryją się ruiny dawnego rzymskiego amfiteatru. Pozostało po nim niewiele, od tyle aby przekonać się, ze już w czasach imperium, używano jako budulca wszechobecnego w tym regionie czarnego bazaltu. W czasach świetności teatr katański był trzecim pod względem wielkości w cesarstwie, po scenach w Rzymie i Weronie. I jeszcze jedna scena z czasów imperium, większa i zachowana w lepszym stanie i przy specjalnych okazjach wciąż wykorzystywana do przedstawień teatralnych. Półkolista widownia, oczywiście z czarnej skały wulkanicznej mogła pomieścić siedem tysięcy widzów. Z czasem teatr został szczelnie otoczony domami mieszkalnymi. Małe Muzeum wprowadza nas w świat antycznej architektury, rzeźby i oczywiście sztuki scenicznej. Niektóre eksponaty kryją zaskakujące detale. Gorąca lawa, która wdarła się na ulice miasta w 1669 roku nie zaszkodziła stojącemu na wzgórzu zamkowi Castello Usino. Wzniósł go w trzynastym wieku cesarz Fryderyk drugi. Wprawdzie masywny zamek gościł władcę bardzo rzadko, ale w roli symbolu jego potęgi sprawdzał się bez zarzutów. W dziewiętnastym wieku zyskał nowe przeznaczenie, zmieniono go na więzienie.

1 2 3 4 5 6